*perspektywa Louis'a *
Pies bedzie tropił, jestem przednio-tylnią ładowarką, jak Trawolta, kończę więc spróbuj Mojego uderzenia, tego rozmiaru. Jazda utkneła, z tym chwytem kung-fu < lol >, pozwól rozwinąć się bananowi < sorry, musiałam XD > (ja nie chce dale czytac!!!j!!!! Średnik, podkreślenie x10, Średnik) i obserwuj jak zmierza w stronę Twojej kobiecosci. Glina, czuje styl Coperfield'a abrakadabra, czy myślisz że mogę zdjąć ten stanik. . .? Chcesz huczeć woko.? (Co?) Po prostu umieść mnie odrobinę pod 'dobij jak ogień' na twojej liście rzeczy do zrobienia ponieważ, Mam coś i to staje się cholernie jak to Wszystko czego potrzebujesz. . .
Apetyczna nieznajomo, jak się mogę dostać do Twoich majtek gdy tak ich strzeżesz (kill me plz)
Prawdziwe Levis'y.? Tak ciasne że nie mają rozmiaru, i dlatego jestem tu, aby zapełnić to otwarcie. Zdobyć sezonowy dostęp do gór tego tyłeczka i tych piersi, nadzieja że pewnej nocy mogę dostać szansę. (To sie miało z czymś rymować?)
Chodźmy na feng-shui, uprawiać sex po różnych dołach, jak w superball'u, przywrócić tę słoneczną stronę
Jak mam na imię? Bożena?
Nie wiem co powiedzieć.
Mój mózg to papka....
Nawet nie wiem co autorka miała na myśli, a przecież jestem na humanie i interpretacja to moja codzienność. Tu wymiękam. Chyba chciała, eby się rymowało.... CHYBA
Pozostawiam was z brutalnie poćwiartowanymi mózgami na kolejne miesiące oczekiwania aż przypomnimy sobie o blogasku.
Miłych ferii tym co zaczynają je w poniedziałek i miłego powrotu do rzeczywistości tym co właśnie je skończyli.
(Weźcie komentujcie.... plz Średnik, gwiazdka x19299)
SALLI
No nie. Brak słów.
OdpowiedzUsuń