środa, 1 października 2014

Gang, impreza i sklep spadochroniarski, czyli koniec dwóch blogerek

Po wielu miesiącach oczekiwań

Po wielu dniach spędzonych na knuciu
Po wielu godzinach siedzenia na Twitterze
Po wielu minutach nie robienia niczego

Nadszedł ten oczekiwany dzień.
NOWY POST!
Razem z Salli uznałyśmy ze dodanie tego może zniszczyć waszą (jak i naszą!) psychikę więc ostrzegamy:

CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!!!

Dzisiaj wyjątkowo bez żadnego komentarza. 

Enjoy(?)



*wiadomości*: Brytańsko-irlandzi gang porywa i gwałci nastoletnie dziewczynki.(jak pedobear,hehe). Prosimy o ostrożności i nie wychodze po 12 z nory. Kupcie dużo gumek, na wypadek GWAŁTU. Miłego dnia.
- córeczko! gdzie idziesz?- mówi twoja mama
- na bibe, mam dosc twojego starego gadania, najchetniej przejechalabym po tobie traktorem, szkoda, że nie stać nas na traktor- odpowiadasz zadziornie
Czujesz żalasko na policzku, Twoja stara walnela Cie nim w morde. Czujesz jak Ci twarz pulsuje, ale myślisz: zajebiście nie musze isc na solarke. Więc poszłaś do pokoju, walnelas na ryj tapety i 'prawie' nie było widać, że pół twarzy ci odpada. Idziesz na bibe. Przed klubem stoi ochroniarz.
- z takim ryjem nie wejdziesz- mówi
- a jak dam ci dupy?
- .... jak kupisz niowa twarz.
Zrezygnowana poszlas na okolo, weszlas do studzienki i przełynełaś kanałami do kible. Ci z tego, że jebałąś na 100 km, ważne, że makijaż Ci sie nie zmył.
- fuuu.. - mówi mulat- co tam jebie? jakby ktoś sie zesrał
- co? -mówi blondyn- to jakis hipopotam wychodzi z kibla
Wzruszyło cie to, bo zawsze mówili na ciebie wieloryb, bo miałaś 50kg nadwagi.
- chcercie sie ruchać?- mówisz
- wsadz twarz do kibla i zdejmij swoje majtosy- mówi mulat
- co to za stapochron? to rozmiar XXXXXXXXXXXM?
- nie XXXXXXXXXXZ, BEKA CO? była wyprzedaż akcerosriów spadochroniarkich.
- hm.. stylowe. dawaj dupe, spuszcze ci sie w ucho.
- lubie to,tylko nie po oczach.
Uprawiacie seks. Blondyn spuscił ci się na deske, bo nie masz cycków. A Zaynb cie zaciązył.


UWAGA UWAGA UWAGA

nie bierzcie wszystkiego z tego bloga do siebie ;) 
blogasek ma poprostu charakter ironiczny


XOXO
Estheria

piątek, 12 września 2014

Szanowni czytelnicy
Wiemy ze strasznie zaniedbałyśmy blog, ale niestety jedyną rzeczą o ktorej myślimy to weekend. Posta nie bylo od kilku miesiecy. Weny nie bylo od kilku miesiecy. Czasu nie bylo od kilku miesecy, ale przyznajemy sie bez bicia ze w wakacje poprostu nie chcialo nam sie pisać. Wiemy, jesteśmy fatalnymi blogerkami i jeszcze gorszymi komentatorkami. Chcemy jeszcze raz przeprosić wszystkie osoby, które czekają na nowy rozdzial. 
Oraz uroczyście przysięgamy, że knujemy coś niedobrego ;)
Zaufajcie nam. Warto bylo czekac. 
Xoxo
Estheria. 

sobota, 22 marca 2014

Trawolta, abrakadabra i feng-shui, czyli imagin z Louisem


Witamy witamy! Z okazji 4000 wyświetleń mamy dla was coś specjalnego, czyli imagin z Louisem. Nie spodziewałyśmy sie aż tylu odwiedzających, myślałyśmy, że 50 to będzie maksimum. W nagrodę dostajecie od Estherii imagina, którego nikt nie zrozumie. Serio. Ja czytałam 6 razy i nie wiem o co w nim chodzi. Ale już nie przynudzam. Życzę miłego czytania :)




* perspektywa Louis'a *
 Pies bedzie tropił (co tutaj robi pies?), jestem przednio-tylnią ładowarką (co tutaj robi ładowarka?), jak Trawolta (i kto to jest Trawolta?), kończę więc spróbuj Mojego uderzenia, tego rozmiaru. Jazda utkneła, z tym chwytem kung-fu < lol (słowo "lol" jest w tym momencie nie wystarczające) >, pozwól rozwinąć się bananowi < sorry, musiałam iks de  > , i obserwuj jak zmierza w stronę Twojej kobiecosci. Glina (co?), czuje styl Coperfield'a (co?) abrakadabra, czy myślisz że mogę zdjąć ten stanik Nie, nie możesz. . .? Chcesz huczeć wokoło. . .? Po prostu umieść mnie odrobinę pod 'dobij jak ogień' na twojej liście rzeczy do zrobienia ponieważ,(tu chyba powinna być kropka, skoro słowo "mam" jest z dużej litery) Mam coś i to staje się cholernie jak to Wszystko czego potrzebujesz. . .
 Apetyczna (jammi) nieznajomo, jak się mogę dostać do Twoich majtek gdy tak ich strzeżesz
 Prawdziwe Levis'y. Orydżinalne? Tak ciasne że nie mają rozmiaru, i dlatego jestem tu, aby zapełnić to otwarcie. Zdobyć sezonowy dostęp do gór tego tyłeczka i tych piersi (błagam powiedzcie, że nikt tego nie czyta), nadzieja że pewnej nocy mogę dostać szansę.
 Chodźmy na feng-shui (jakie feng-shui do cholery??), uprawiać sex po różnych dołach, jak w superball'u, przywrócić tę słoneczną stronę.


Co ja właśnie przeczytałam??
Oprócz wielkiego "poetyckiego bełkotu" nie rzucały mi sie w oczy błędy ortograficzne. Czytałam ten tekst 6 razy i zastanawiam sie, kto dał tej Panience taki talent literacki. Jestem zachwycona!!! Chce być taka jak ona. Dobra koniec żartów. Z całym szacunkiem dla Tfórrrczyni tego Dzieua, jest ono poprostu tragiczne i nie da sie go czytać. Amen.






xoxo, Estheria <3

Edit:

Razem z Salli uznałyśmy, że ten imagin jest warty wstawienia na tego blogaska dlatego macie do dyspozycji ocenę moją jak i jej. Wywarł na mnie tak niesamowite wrażenie (tak, to są słowa Salli), że postanowiłam go przeanalizować.
Kisses 
xo

wtorek, 4 lutego 2014

WTF!?

*perspektywa Louis'a *

Pies bedzie tropił, jestem przednio-tylnią ładowarką, jak Trawolta, kończę więc spróbuj Mojego uderzenia, tego rozmiaru. Jazda utkneła, z tym chwytem kung-fu < lol >, pozwól rozwinąć się bananowi < sorry, musiałam XD > (ja nie chce dale czytac!!!j!!!! Średnik, podkreślenie x10, Średnik) i obserwuj jak zmierza w stronę Twojej kobiecosci. Glina, czuje styl Coperfield'a abrakadabra, czy myślisz że mogę zdjąć ten stanik. . .? Chcesz huczeć woko.? (Co?) Po prostu umieść mnie odrobinę pod 'dobij jak ogień' na twojej liście rzeczy do zrobienia ponieważ, Mam coś i to staje się cholernie jak to Wszystko czego potrzebujesz. . .
Apetyczna nieznajomo, jak się mogę dostać do Twoich majtek gdy tak ich strzeżesz (kill me plz)
Prawdziwe Levis'y.? Tak ciasne że nie mają rozmiaru, i dlatego jestem tu, aby zapełnić to otwarcie. Zdobyć sezonowy dostęp do gór tego tyłeczka i tych piersi, nadzieja że pewnej nocy mogę dostać szansę. (To sie miało z czymś rymować?)
Chodźmy na feng-shui, uprawiać sex po różnych dołach, jak w superball'u, przywrócić tę słoneczną stronę

Jak mam na imię? Bożena?
Nie wiem co powiedzieć.
Mój mózg to papka....
Nawet nie wiem co autorka miała na myśli, a przecież jestem na humanie i interpretacja to moja codzienność. Tu wymiękam. Chyba chciała, eby się rymowało.... CHYBA

Pozostawiam was z brutalnie poćwiartowanymi mózgami na kolejne miesiące oczekiwania aż przypomnimy sobie o blogasku.

Miłych ferii tym co zaczynają je w poniedziałek i miłego powrotu do rzeczywistości tym co właśnie je skończyli.

(Weźcie komentujcie.... plz Średnik, gwiazdka x19299)

SALLI

Wielki powrót Salli, dzień chłopaka i szybki numerek

ZGADNIJCIE KTO WRÓCIŁ!
tak, to ja Salli! *konfetti, brawa i inne duperele*
Podczas przeglądania internetów trafiłam na bardzo ciekawego bloga, którego autorka jest chyba nieco sfrustrowana seksualnie....
Miłego czytania!

 

Jest godzina 8 pm (cóż za światowe operowanie czasem) Ja biegam po domu jak poparzona.
Staram się ogarnąć przed tym jak Mój chłopak przyjedzie do domu.
Dzisiaj dzień chłopaka więc mam dla Harry'ego niespodziankę, o ile można to tak nazwać. (Jesteś w ciąży?)
Ubrałam się  w seksowną czarną bieliznę a na około łóżka rozstawiłam świeczki i płatki róż. (So romantic)

Po domu rozległ się dźwięk otwieranych a po chwili już zamykanych drzwi.
Słyszałam jak chłopak idzie na górę.
Wszedł do sypialni a ja podeszłam Go od tyłu i zakryłam oczy. (SUPRAAAJS)
- No nie wiem. . . Złodziej.? (nie. Twoja napalona lasia) - zaśmiał się.
Nic nie odpowiedziałam. 
- No dobra. . . Wiem, ze to Ty kochanie. - powiedział stanowczo i zdjął moje drobne dłonie ze swojej twarzy. Obrócił się w moją stronę kładąc swoje dłonie na moich biodrach, a ja złożyłam na Jego ustach delikatny pocałunek.
Gdy Nasze usta się od siebie oderwały zawiesiłam swoje ręce na Jego karku, a On wziął mnie na ręce. 
Oplotłam swoje nogi wokół Jego bioder.
Odchyliłam głowę do tyłu, a On zaczął mnie całować po szyi. 
Po chwili położył mnie na łóżku. (Robi sie ostro)
Moje nogi lekko opadły na pościel, a On położył swoje dłonie na moich piersiach. (A to brutal)
Zaczął całować mój brzuch.
Momentami przechodziły mnie dreszcze. (Było nie oszczędzać na ogrzewaniu? Bielizna nie była tego warta)
Ponownie pocałował moje usta.
Zdjęłam z Niego koszulkę i odpięłam spodnie, a On je z siebie zdjął.
Rozpiął Mój stanik i zaczął całować piersi.
Całował je, przygryzał i ssał. (Classy. Niech jeszcze zatacza językiem kółka)
Bawił się tak dobre 10 minut, wiedział jak bardzo to lubię.
Zjechał do Mojej kobiecości. (Fishalert)
Zaczął pieścić przez cieniutki materiał Moją kobiecość. (Powtorzenie, że to Twoja kobiecość było niezbędne)
Moje biodra delikatnie się podniosły.
Brunet rozerwał moje stringi (hajs poszedł się jebac) i włożył we mnie dwa palce, a ja krzyknęłam z podniecenia.
Po chwili je wyciągnął, ale za to zaczął pieścić językiem moją łechtaczkę.
Gdy byłam już prawie u szczytu On przestał. (Cham)
Pociągnęłam Go w taki sposób że On był na dole, a ja na górze.
Usiadłam okrakiem na Jego kolanach i także rozerwałam Jego bokserki. (A to siłaczka)
Wzięłam do rąk wielkiego penisa Harry'ego. (Przymiotnik był niezbędny, tak wiem... Harry nie może mieć po prostu penisa. On ma wielkiego penisa)
Robiłam posuwiste ruchy, a z ust bruneta wydobywały się ciche pomruki.
Gdy wzięłam Jego męskość do ust chłopak zaczął głośniej jęczeć.
Po paru minutach chłopak wyciągnął swojego penisa ze swoim ust. (To w czyich ustach był ten penis? I czy Harry nie musiał usunąć kilku żeber? )
Nie chciał tak szybko szczytować.
Przekręcił Nas tak, że ja byłam pod Nim.
Wszedł we mnie bardzo powoli i delikatnie.
W zielonych oczach chłopaka zauważyłam iskierki.
- Szybciej. . . (Jak Zygzak McQueen!) - wyszeptałam i położyłam swoje ręce na Jego plecach.
Moja prośba została spełniona, chłopak przyśpieszył. Znacząco przyśpieszył.
Ciągle dobijał o mój punkt 'G'.
Wykrzykiwałam Jego imię bardzo głosno.
Czułam dokładnie jak we mnie wchodził i wychodził. (yhm...)
Znałam każdy skrawek Jego ciała, Oboje się bardzo znaliśmy z 'tej' strony. (Info życia)
 Nagle chłopak zaczął mnie pieprzyć tak mocno że z moich oczu popłynęły łzy. (Oh a to brutal)
Poczułam ból, niewielki ból. 
Harry to zauważył i wytarł moje łzy. Lecz nie zmieniał tempa.
Po paru minutach doszliśmy.
Chłopak położył sie do łóżka, a ja obok Niego. (Moment. Czy to wszystko nie działo się już w łóżku? Chyba niedokładnie czytałam...)
- Najlepszego, kotku. - powiedziała (kto?) i wtuliłam się w Niego.
- Dziękuję. - uśmiechnął sie i musnął moje usta...

Aha...
Błędów ortograficznych jako takich nie znalazłam. O dziwo autorka pamiętała, że istnieje coś takiego jak znaki interpunkcyjne... do stylistyki sie nie przyczepie, za to nasza hot11 musiała uważać na zajeciach wychowania do życia w rodzinie....

Salli

sobota, 25 stycznia 2014

Plakat, Tesco i majonez, czyli Harry Edward Styles idzie na zakupy

Witamy, witamy i na wstępie przepraszamy. W te niedzielne popołudnie odstawiam Podstawy przedsiębiorczości i biorę sie za komentowanie superaśnego imaginka... Post pisany po raz drugi. 
Przepraszamy każdego kto musiał czekać na nasz odmóżdżacz... Naprawdę nie miałyśmy czasu (szkoła, szkoła, nauka, szkoła, Pięćdziesiąt twarzy greya, znowu szkoła i w koncu odwiedzanie lodówki)

Enjoy <3




Zakupy w Tesco z Harrym + 18


 Harry tak sexownie spał. Ślinił się jak mały bobas i chrapał jak moja mama którą nie widziałam już parę lat. Kazała mi wybrać między Harrym a nią. Sorry mamo (wybrałaś kolesia, który ślini sie przez sen zamiast swojej mamy??) Był mglisty poranek, długo po przebudzeniu biegaliśmy po domu szukając skarpetek. Zajrzałam do lodówki a tam pusto. Taki żal (szukałas skarpetek w lodowce??? Ciekawe...)
[T] -Harry ty powodzianie co zrobiłeś z jedzeniem?! (nie wpadłam na to, że mógł zjeść)(Jak ty go nazwalas?? Powodzianie??)
[H] -Zjadłem! (Wiedziałam)
Nie mogłam uwierzyć w to co powiedział. Jak mógł wszystko zjeść?!
[H] -Muszę iść na chwilę do studia, zaraz wracam, wrócę to pojedziemy do tesco (Tesco z dużej litery. W koncu to świątynia, prawda???)
Byłam wkurzona na Harrego. Akurat wtedy gdy byłam podniecona on chciał jechać do studia?! (Dlaczego ja to czytam) Znów została mi zabawa z plakatem... Po pewnym czasie Harry wrócił (Ohh shit) Ujrzał mnie gdy bawiłam się z plakatem. Zrobił dziwną minę i uciekł do kuchni. Byłam przecież dziewicą która pociesza się plakatem (Prosze panstwa, oto jedyny na świecie egzemplarz dziewicy, która NIE została wyruchana przez One Direction, tylko przez plakat!!!) Wstydziłam się tego, że nikt po za plakatem nie chce mnie osiąść. Nagle usłyszałam:
[H] -Jedziemy do Tesco, zbieraj swoją psite (Co prosze?? Psite??)(mówił ze śmiechem)
Trochę mnie to zdenerwowało ale postanowiłam udawać głupią i się śmiałam hyhyhy. Jechaliśmy do tego tesco. Tesco to najlepszy sklep (no proste ze tak. A przy okazji pozdrowienia dla naszej kochanej Zuzanki <3) Wszyscy z chłopców z One Direction tam jeździli. Dojechaliśmy i poszliśmy po warzywa.
[H] -Patrz ten ziemniak wygląda jak penis hahahaha hyhyhy 
[T] -Ty mój wariacie hihihi (czy tylko mnie nie śmieszy ziemniak wyglądający jak penis?? Chyba sie starzeje...)
Kupiliśmy już chyba wszystko. Poszliśmy jeszcze po tampony dla mnie. Wzięłam te najtańsze. Lepiej wchodzą (no tak, po co kupować droższe tampony) Zapomnieliśmy o przyprawach. Wróciliśmy się po nie.
[H] -Jedziemy po zioooooło (wygłupiał się) (myśle ze dilerzy nie koczują w Tesco)
Zawsze wiedziałam, że jest szalony ale, że aż tak?! :O O nie chyba musze z nim zerwać XDD 
W pewnym momencie Harry zaczął rzucać we mnie rodzynkami
[T] -Co ty kapuśniaku robisz?! (krzyknełam wkurzona) (ka ka kapusniaku???)
[H] -Może w ten sposób porucham (mówił ze śmiechem)
[T] -Hahahahahahahahahaahhahahahaha Hehehe hihihi hohoho Posikalam sie :D
Harry rzucił we mnie jakąś śliwką która ubrudziła moje glany i koszulkę z Iron Maiden (masz glany i koszulkę z Iron Maiden, a chodzisz z członkiem One Direction??) Wiedziałam, że teraz rozpętał piekło. Zaczęłam rzucać w niego jajkami. Przyszła ochrona
[O] -Proszę powiedzieć co wy robicie?!
[H] -Jestem sławny Harry z One Direction, wygłupiamy się (po co ta informacja, ze jestes z One Direction??)
[O] -Nie lubię One Direction (stary, przesadziłeś)
Wkurzył się Harry i zaczął wyklinać. Mój bandyta (bad boy) Ochrona wzięła nas z zakupami do więzienia na całą noc. Rano mieliśmy już wrócić do domu. Byliśmy już w więzieniu. Harry zaczął pieścić mnie ziemniakami (porn alert)
[T] -Harry ty kociaku!
[H] -Rozkręcam się!
Zdjął moje kochane glany, porwane spodnie, koszulkę i pieszczochę. Rozebrałam go. Zaczęliśmy się brudzić jogurtami następnie się z nich zlizywać (chyba juz nigdy nie tkne jogurtu) Czułam, że mam w sobie majonez którego Harry wylizywał pogryzając chleb (chyba jest mi słabo) Było mi tak dobrze. Jęczałam po cichu by policja nie przyszła. Jego loczki były całe w jogobeli. Mm moja ulubiona. Harry wsadził do mojej pochwy głęboko kawałek kiełbasy wiejskiej, następnie wyjął ją zębami i zjadł (dzwońcie po karetkę) Bardzo mnie to podniecało. Wstałam, polałam członka mojego kociaka mlekiem i posypałam płatkami (odwołuje karetkę, poproszę o karawan) Zaczęłam ssać. Harry trzymał moje włosy i jęczał. Byłam dumna z siebie.
[H] -Połóż się na tej podłodze (wyszeptał)
I tak zrobiłam. Położyłam się i zaczął robić na moim ciele chogiel-mogiel (to sa chyba jakies jaja) Następnie go zlizywał. MMMMMMMMmmmmmm. Wsadziłam jego dużego przyjaciela do jakiegoś taniego jogurtu (pychota...) Zaczął wkładać we mnie swojego penisa. Jęczałam. Coraz szybciej i szybciej (podobno jestes dziewicą). Potem zaczęłam skakać po nim. Oblaliśmy się mlekiem (obrzydlistwo) Zmieniliśmy pozycje "na pieska". W pewnej chwili poczułam, że jego sperma jest we mnie. Potem wszystko posprzątaliśmy i wytarliśmy tamponami (czym??? Powiedzcie mi prosze, ze to jest nieudany troll) Był już ranek. Wyszliśmy z więzienia. Poszliśmy do domu. Okazało się, że Harry mnie zdradzał (ups). Zamieszkałam z chęcią z jego drugą dziewczyną (to juz podchodzi po patologie) Urodziłam dziecko (boom pregnant) i do tej pory jest nam wszystkim jak w raju. 


Chyba autorka tego imagina była głodna, jak to pisała. Błędów ortograficznych i interpunkcyjnych nie zauważyłam. Od tej pory nie tknę jogurtu i kiełbasy wiejskiej...

Juz niedługo kolejny imagin, tym razem z Niallem.

Jeszcze raz przepraszamy <3

Estheria.