sobota, 25 stycznia 2014

Plakat, Tesco i majonez, czyli Harry Edward Styles idzie na zakupy

Witamy, witamy i na wstępie przepraszamy. W te niedzielne popołudnie odstawiam Podstawy przedsiębiorczości i biorę sie za komentowanie superaśnego imaginka... Post pisany po raz drugi. 
Przepraszamy każdego kto musiał czekać na nasz odmóżdżacz... Naprawdę nie miałyśmy czasu (szkoła, szkoła, nauka, szkoła, Pięćdziesiąt twarzy greya, znowu szkoła i w koncu odwiedzanie lodówki)

Enjoy <3




Zakupy w Tesco z Harrym + 18


 Harry tak sexownie spał. Ślinił się jak mały bobas i chrapał jak moja mama którą nie widziałam już parę lat. Kazała mi wybrać między Harrym a nią. Sorry mamo (wybrałaś kolesia, który ślini sie przez sen zamiast swojej mamy??) Był mglisty poranek, długo po przebudzeniu biegaliśmy po domu szukając skarpetek. Zajrzałam do lodówki a tam pusto. Taki żal (szukałas skarpetek w lodowce??? Ciekawe...)
[T] -Harry ty powodzianie co zrobiłeś z jedzeniem?! (nie wpadłam na to, że mógł zjeść)(Jak ty go nazwalas?? Powodzianie??)
[H] -Zjadłem! (Wiedziałam)
Nie mogłam uwierzyć w to co powiedział. Jak mógł wszystko zjeść?!
[H] -Muszę iść na chwilę do studia, zaraz wracam, wrócę to pojedziemy do tesco (Tesco z dużej litery. W koncu to świątynia, prawda???)
Byłam wkurzona na Harrego. Akurat wtedy gdy byłam podniecona on chciał jechać do studia?! (Dlaczego ja to czytam) Znów została mi zabawa z plakatem... Po pewnym czasie Harry wrócił (Ohh shit) Ujrzał mnie gdy bawiłam się z plakatem. Zrobił dziwną minę i uciekł do kuchni. Byłam przecież dziewicą która pociesza się plakatem (Prosze panstwa, oto jedyny na świecie egzemplarz dziewicy, która NIE została wyruchana przez One Direction, tylko przez plakat!!!) Wstydziłam się tego, że nikt po za plakatem nie chce mnie osiąść. Nagle usłyszałam:
[H] -Jedziemy do Tesco, zbieraj swoją psite (Co prosze?? Psite??)(mówił ze śmiechem)
Trochę mnie to zdenerwowało ale postanowiłam udawać głupią i się śmiałam hyhyhy. Jechaliśmy do tego tesco. Tesco to najlepszy sklep (no proste ze tak. A przy okazji pozdrowienia dla naszej kochanej Zuzanki <3) Wszyscy z chłopców z One Direction tam jeździli. Dojechaliśmy i poszliśmy po warzywa.
[H] -Patrz ten ziemniak wygląda jak penis hahahaha hyhyhy 
[T] -Ty mój wariacie hihihi (czy tylko mnie nie śmieszy ziemniak wyglądający jak penis?? Chyba sie starzeje...)
Kupiliśmy już chyba wszystko. Poszliśmy jeszcze po tampony dla mnie. Wzięłam te najtańsze. Lepiej wchodzą (no tak, po co kupować droższe tampony) Zapomnieliśmy o przyprawach. Wróciliśmy się po nie.
[H] -Jedziemy po zioooooło (wygłupiał się) (myśle ze dilerzy nie koczują w Tesco)
Zawsze wiedziałam, że jest szalony ale, że aż tak?! :O O nie chyba musze z nim zerwać XDD 
W pewnym momencie Harry zaczął rzucać we mnie rodzynkami
[T] -Co ty kapuśniaku robisz?! (krzyknełam wkurzona) (ka ka kapusniaku???)
[H] -Może w ten sposób porucham (mówił ze śmiechem)
[T] -Hahahahahahahahahaahhahahahaha Hehehe hihihi hohoho Posikalam sie :D
Harry rzucił we mnie jakąś śliwką która ubrudziła moje glany i koszulkę z Iron Maiden (masz glany i koszulkę z Iron Maiden, a chodzisz z członkiem One Direction??) Wiedziałam, że teraz rozpętał piekło. Zaczęłam rzucać w niego jajkami. Przyszła ochrona
[O] -Proszę powiedzieć co wy robicie?!
[H] -Jestem sławny Harry z One Direction, wygłupiamy się (po co ta informacja, ze jestes z One Direction??)
[O] -Nie lubię One Direction (stary, przesadziłeś)
Wkurzył się Harry i zaczął wyklinać. Mój bandyta (bad boy) Ochrona wzięła nas z zakupami do więzienia na całą noc. Rano mieliśmy już wrócić do domu. Byliśmy już w więzieniu. Harry zaczął pieścić mnie ziemniakami (porn alert)
[T] -Harry ty kociaku!
[H] -Rozkręcam się!
Zdjął moje kochane glany, porwane spodnie, koszulkę i pieszczochę. Rozebrałam go. Zaczęliśmy się brudzić jogurtami następnie się z nich zlizywać (chyba juz nigdy nie tkne jogurtu) Czułam, że mam w sobie majonez którego Harry wylizywał pogryzając chleb (chyba jest mi słabo) Było mi tak dobrze. Jęczałam po cichu by policja nie przyszła. Jego loczki były całe w jogobeli. Mm moja ulubiona. Harry wsadził do mojej pochwy głęboko kawałek kiełbasy wiejskiej, następnie wyjął ją zębami i zjadł (dzwońcie po karetkę) Bardzo mnie to podniecało. Wstałam, polałam członka mojego kociaka mlekiem i posypałam płatkami (odwołuje karetkę, poproszę o karawan) Zaczęłam ssać. Harry trzymał moje włosy i jęczał. Byłam dumna z siebie.
[H] -Połóż się na tej podłodze (wyszeptał)
I tak zrobiłam. Położyłam się i zaczął robić na moim ciele chogiel-mogiel (to sa chyba jakies jaja) Następnie go zlizywał. MMMMMMMMmmmmmm. Wsadziłam jego dużego przyjaciela do jakiegoś taniego jogurtu (pychota...) Zaczął wkładać we mnie swojego penisa. Jęczałam. Coraz szybciej i szybciej (podobno jestes dziewicą). Potem zaczęłam skakać po nim. Oblaliśmy się mlekiem (obrzydlistwo) Zmieniliśmy pozycje "na pieska". W pewnej chwili poczułam, że jego sperma jest we mnie. Potem wszystko posprzątaliśmy i wytarliśmy tamponami (czym??? Powiedzcie mi prosze, ze to jest nieudany troll) Był już ranek. Wyszliśmy z więzienia. Poszliśmy do domu. Okazało się, że Harry mnie zdradzał (ups). Zamieszkałam z chęcią z jego drugą dziewczyną (to juz podchodzi po patologie) Urodziłam dziecko (boom pregnant) i do tej pory jest nam wszystkim jak w raju. 


Chyba autorka tego imagina była głodna, jak to pisała. Błędów ortograficznych i interpunkcyjnych nie zauważyłam. Od tej pory nie tknę jogurtu i kiełbasy wiejskiej...

Juz niedługo kolejny imagin, tym razem z Niallem.

Jeszcze raz przepraszamy <3

Estheria.